piątek, 28 grudnia 2018

Mazury w świątecznej odsłonie






Uwielbiamy to zdjęcie ♡ Miśka i Rudek ♡ Chyba przyjaźń ♡ Od świątecznego pobytu ♡ Które zmądrzało?



Węgorapa k. Skaliska









 

 

 



zdjęcia zrobione 25 grudnia w drodze powrotnej z miejscowości Rapa/k. Bań Mazurskich



zmiana pogody dnia następnego (a zatem i kolorystyki), 26 grudnia, k. Kętrzyna

a to  miejsce z sarnami 22 grudnia wyglądało tak



Jedziemy szukać kolejnych kadrów na Sosenkowe ☺️ Widzimy się jutro na blogu ☺️






czwartek, 27 grudnia 2018

Prawie jak Przystanek Alaska. Mazury ciąg dalszy




.
     Po śniadaniu w pierwszy dzień świąt postanowiliśmy ruszyć się z domu i pojechaliśmy do miejscowości Rapa nieopodal Bań Mazurskich (tuż przy granicy z Rosją), gdzie znajduje się grobowiec rodziny Farenheidów. Kiedyś napiszę odrębnego posta na temat tego grobowca. Jego historia jest bardzo ciekawa, teraz nadmienię tylko, że został on zbudowany na pocz. XIX w. na wzór piramid egipskich. Miejsce budowy zostało wybrane ze starannym zachowaniem zasad radiestezji. Warunki panujące w tym grobowcu-piramidzie miały sprzyjać mumifikacji ciał i tak też się stało (w grobowcu pochowano siedmiu członków pruskiego rodu). Historia nie była dla piramidy łaskawa. Kilkakrotnie dewastowana, przez lata ulegała zniszczeniu i była w złym stanie. W listopadzie tego roku zakończył się remont tego osobliwego zabytku na Mazurach. Do samej piramidy nie dotarliśmy, choć na parkingu przed piramidą już zaparkowaliśmy. Stwierdziliśmy, że na spokojnie zwiedzimy to miejsce, kiedy będziemy sami, a nie z innymi turystami, których tego dnia nie brakowało. Zawróciliśmy w kierunku Republiki Ściborskiej i Skaliska. Skręciliśmy w lasy, a te w to świąteczne popołudnie wyglądały przepięknie. Cudnie ośnieżone wywołały u mnie i Adama taką prostą radochę, zupełnie niezrozumiałą dla naszych starszych dzieci, które wolały wrócić do domu i oglądać z pozostałą rodzinką horror. Tak, tak dobrze przeczytaliście - horror. Pozdrawiamy świątecznie i podrzucamy kilka zdjęć z ukochanych Mazur.




 





 




Zdjęcia zrobiliśmy 25 grudnia.
Święta jednak były białe ☺️






środa, 26 grudnia 2018

Prawie jak przystanek Alaska. Mazury.













24 XII 2018



 PS Uwielbiam te zdjęcia. Zrobiliśmy je, kiedy akurat pięknie zaświeciło słońce, a my wracaliśmy z ostatnich przedwigilijnych zakupów (rodzinka się zastanawiała, czemu nas tak długo nie ma, a my na polach :)






środa, 19 grudnia 2018

Dzień z sarnami







obróciłam się o 90⁰ a tam ...





na zdjęciu powyżej są dwie sarny, nie wiem, czy widać




ok. 5 minut później w innym miejscu




a tu już w trakcie spaceru z Misieńką przed 12.00 na naszej dróżce wśród pół i łąk przy lesie
to się nazywa mieć szczęście☺️





jeśli do końca dnia trafi nam się jeszcze jakaś sarna ;) uzupełnię post o PS
chociaż żadnego już polo-leśnego włóczęgostwa z Misieńką nie planujemy, ale kto wie, kto wie
bałagan w domu wzywa, a my z Miśką (zresztą główną sprawczynią tego bałaganu przy moim skromnym udziale)
uparcie ignorujemy ten nieporządek (że tak go delikatnie nazwę;)