Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Książki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Książki. Pokaż wszystkie posty

sobota, 24 października 2020

Książką w ten cholernie trudny czas







Czasem czyta się dla samego powrotu do dawnego doznania, czasem znajduje się coś zupełnie innego. Więcej, mniej. Tak jak z ludźmi.
Jacek Dehnel






Doszła paczka z książkami😀. Ileż radości da nam te kilkaset zapisanych stron włożonych w piękne okładki😊.


 


 






piątek, 31 stycznia 2020

Misz-masz do krótkiego przejrzenia







Zdjęcia te dzieli grubo ponad tysiąc kilometrów. Te powyżej zostało zrobione w Sopocie, a te w Holandii.



Zrobiliśmy delikatne przemieszanie w książkach, żeby wygospodarować miejsce dla kolejnych.



Natrafiłam kiedyś na takie słowa w utworze "Doskonała próżnia. Wielkość urojona" Stanisława Lema:
"Książką można czytelnikowi głowę, owszem przemeblować o tyle, o ile jakieś meble już w niej przed lekturą stały."
U nas i w głowie, i pokoju, mebli dostatek☺️. Zagracisko wręcz☺️.


~
Rzuciła nam się w oczy reklama miodów smakowych. Kupiliśmy i nam pasują. Najbardziej z czarną porzeczką i miętą.

 

 


W kuchni się dzieje. Najbardziej to chciałabym, żeby zadział się remont, ale póki co - dzieje się kulinarnie. 




Sakiewki z fetą i szpinakiem zawsze szybko znikają.



Pierwszy raz zrobiłyśmy z Olą paluchy serowo-szynkowe i powtórzymy przepis przy jakiejś okazji.



Dzisiejsze ciasto z batatów i marchewki niestety nam nie wyszło☹️.







czwartek, 28 listopada 2019

O wszystkim po trochu




     Adam zasypał mnie tyloma zdjęciami z Muzeum Techniki w Mannheim w Niemczech, że nie sposób było je tu wszystkie umieścić. Wybrałam kilka, metodą chybił-trafił i od nich zaczynam wpisy na ten weekend. Cieszę się, że w niedzielę startujemy nareszcie z grudniem, bo listopada mam już serdecznie dosyć. Zgodnie z przewidywaniami, był szary, bury i ponury. Przejrzałam świąteczne atrakcje, jakie będą odbywały się w naszej okolicy i jest ich naprawdę sporo. Niektóre z nich to cykliczne imprezy, inne będą miały swoją premierę w tym roku. Generalnie, grudzień zapowiada się ciekawie. Mam nadzieję, że chociaż z części atrakcji uda nam się skorzystać, bo z poprzednich lat wiem, że warto sięgać do oferty przygotowanej przez różne instytucje. Można z pomysłem spędzić wolny czas, często za darmo bądź za przysłowiową złotówkę wydaną na bilet. To co? Oby do grudniowej niedzieli:) PS!!! Czytaliście już nową książkę Janusza Leona Wiśniewskiego "Koniec samotności"? Ja zaczęłam przedwczoraj i jak zwykle jestem oczarowana. Uwielbiam twórczość tego autora. Rany, jak ON pisze. Słowa niesamowicie poskładane w zdania, a zdania w myśli, które nierzadko "drapią po duszy". "Koniec samotności" to kontynuacja "Samotności w sieci", chociaż nie do końca. Opowiada całkiem nową historię, która to opowieść intensywnie gra na zmysłach czytelnika. Ale nie, nie będę Wam opowiadać. Przeczytajcie książkę.



Rany, zapomniałabym, poniżej zdjęcia z Muzeum Techniki w Mannheim.


No dziewczyny, która pisze się na tę karocę?😄






 


 

 

 














niedziela, 4 sierpnia 2019

42. Jarmark Folkloru w Węgorzewie







Kolejny jarmark za nami. Jak zwykle, udany. Działo się i na scenie, i poza nią - na straganach☺️.
My również nie wrócimy do domu z pustymi rękoma. Kolejny wiklinowy koszyk do kolekcji☺️☺️☺️.






Na jarmarku zagrał na cymbałach wileńskich Piotr Krupski.
Najlepszy solista-instrumentalista muzyki ludowej w Polsce.
Zdobywca tegorocznej BASZTY na Ogólnopolskim Festiwalu Kapel i Śpiewaków Ludowych w Kazimierzu Dolnym.



~