Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Starówka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Starówka. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 9 lipca 2020

Dacie jeszcze radę powłóczyć się po mieście?





PRICHSENSTANDT


Adam, wiem czemu zrobiłeś kolejne zdjęcie☺️. Fotel, prawda?



 



Zdjęcia ↑↓ są moimi ulubionymi. Adam, Ty wiesz☺️.





 

Kogóż ja widzę?


 

 





 

 

Również jesteście zauroczeni tą architekturą?







środa, 8 stycznia 2020

Cuda, cuda ogłaszają. Gdańsk i Orszak Trzech Króli







     Och, cóż by tu napisać o tym poniedziałku 6 stycznia 2020? Na pewno, że był fantastyczny. Na pewno, że był kolorowy i wesoły. Na pewno, że spędziliśmy go w najlepszy możliwy sposób, bo w rodzinnym gronie. I na pewno, że tego dnia objedliśmy się grubo ponad możliwości naszych żołądków. Słowem TEN PONIEDZIAŁEK BYŁ INNYM PONIEDZIAŁKIEM NIŻ POZOSTAŁE DO TEJ PORY☺️W dniu Święta Objawienia Pańskiego pojechaliśmy na Starówkę w Gdańsku, ażeby po raz pierwszy uczestniczyć w Orszaku Trzech Króli. Jak ten orszak wędrował spod Bazyliki Mariackiej w stronę Wielkiej Zbrojowni, która tego dnia stała się dworem króla Heroda, pokażemy Wam za chwilę na zdjęciach. W dalszym pochodzie - pod Ratusz Głównego Miasta i pod Zieloną Bramę - nie uczestniczyliśmy. Ominęły nas tym samym najważniejsze punkty pochodu, tj. walka dobra ze złem pod Fontanną Neptuna oraz scena, kiedy to Trzej Królowie: Kacper, Melchior i Baltazar pokłonili się przed Świętą Rodziną, a następnie złożyli dary: złoto, kadzidło i mirrę. Z oddali usłyszeliśmy tylko koncert carillonowy, który na koniec wybrzmiał z wieży Ratusza. Nasza Misieńka tego dnia robiła nam na przekór wyjątkowo konsekwentnie, więc najzwyczajniej w świecie baliśmy się wtopić z nią w tłum.Tegoroczny Orszak Trzech Króli odbył się w Gdańsku pod hasłem "Cuda, cuda ogłaszają". Uczestnicy tego jakże barwnego marszu dostawali naklejki z tym właśnie hasłem. Miałyśmy je z Misieńką przyklejone do kurtek. Ustroiłyśmy się też w okolicznościowe korony rozdawane wraz ze śpiewnikami pod Bazyliką przed rozpoczęciem przemarszu. Wyczytałam, że w tym roku we wspólnym świętowaniu 6 stycznia uczestniczyło na Starówce kilkanaście tysięcy osób, a sam orszak był jubileuszowym, bo 10. Poniżej zerknijcie jak było↓.




☆☆☆

























środa, 2 października 2019

Elbląg





     Niedzielne popołudnie spędziliśmy w Elblągu, a dokładnie na jego Starym Mieście. Nie jest to taka Starówka, jak na przykład w Gdańsku. Tu większość zabudowy jest tak naprawdę młoda. Poza ocalałymi zabytkami, pozostałe budynki powstały w wyniku prowadzonej od lat 80-tych XX w. odbudowy. Jak wyczytałam w ulotce promującej Elbląg, nowe kamienice budowane są na obrysach fundamentów dawnych kamienic, nawiązują też do ich kształtów. Całość fajnie współgra, a nowe tworzy klimat dla starego. Byliśmy w Elblągu kilkanaście lat temu i pamiętam, że wtedy to historyczne centrum miasta jakoś nas nie urzekło. Teraz było inaczej i naprawdę sympatycznie spędziliśmy tu czas. Zapewne latem starówka tętni turystycznym życiem, bo w tę ostatnią wrześniową niedzielę było tu spokojnie i sennie, ale my tak akurat wolimy. Zapraszamy Was na spacer po elbląskim Starym Mieście z krótkim opisem co i jak.


~

  • Mamy lekkiego świrka na punkcie ciekawych elewacji, drzwi i zdobień. Potrafimy zatrzymać się, bo wypatrzyliśmy na przykład niebieskie drzwi z fantazyjną klamką. Specjalistą w wynajdywaniu różnych detali jest u nas Adam. Zdecydowanie lepszy z niego wzrokowiec aniżeli ze mnie. Zdjęć budynków, interesujących z naszego punktu widzenia, zrobiliśmy na elbląskiej Starówce sporo, ale nie chcemy Was tu nimi zasypać, więc tylko cztery fotki dla ogólnego obrazu.


 

 


  • Ścieżka kościelna z XIII w. to klimatyczny przesmyk między kamienicami. Pamiętam, że mówił o nim pan Tomasz Bednarek w poświęconym miastu Elbląg odcinku "Zakochaj się w Polsce". Do obecnych czasów zachował się tylko fragment tego traktu. W średniowieczu łączył  on wszystkie kościoły Starego Miasta. 



 

 

 


  • Tuż obok ścieżki kościelnej znajduje się najważniejsza budowla sakralna Elbląga - Katedra pw. św. Mikołaja. Wieża tej katedry ma wysokość 97 m. i nadaje majestatu panoramie miasta. My z Igorem weszliśmy na punkt widokowy, znajdujący się na 68 m. wieży, pokonując bodajże 366 schodów. Krótka historia katedry na jednym ze zdjęć.






  • Włóczęga to nasze drugie nazwisko (żartuję☺️), ale fakt - lubimy plątać się po nieznanych miejscach, więc i tu zajrzeliśmy w niejedną uliczkę. Kilka spojrzeń na elbląską Starówkę↓zarejestrowanych przez nasz aparat.








~



  • Brama Targowa z XIVw. - stanowiła ona w przeszłości fragment umocnień miejskich. Dzisiaj pełni rolę punktu widokowego. Zauważycie na jednym ze zdjęć fragment torów. Kiedyś biegła tu linia tramwajowa.




  • W budynku bramy znajduje się informacja turystyczna i niewielki sklepik z pamiątkami. My schodząc z punktu widokowego, znajdującego się w tym obiekcie, zakupiliśmy oczywiście magnes (no dobra, dwa☺️) i breloczek. Tak jak my oblepiamy lodówkę tymi niewielkimi obrazkami, tak Igor gromadzi wisiory z odwiedzanych miejsc.







 




  • Tuż przy Bramie targowej stoi Piekarczyk. Posąg młodzieńca znajduje się tu na pamiątkę czynu, którego dokonał. Według legendy chłopiec uratował miasto przed najazdem Krzyżaków, przecinając swoją piekarską łopatą liny mocujące wrota do miasta.


 


~



  • Wychodząc z Bramy Targowej, skręciliśmy w kierunku parku. Nie zaszliśmy daleko, ponieważ ugrzęźliśmy w ... kasztanach. Kieszenie były ciężkie☺️. Do przestrzennych rzeźb, porozmieszczanych w różnych częściach miasta, niestety nie dotarliśmy.




  • Jeszcze kilka kadrów ze Starówki: katedralna wieża i hotel w dawnym Domu Królów. 







  • No i zaczynamy z Igorem marsz w górę, ale widoki rozpościerające się z punktu widokowego Katedry, były warte wylanego potu☺️.


 

 





  • Musieliśmy uzupełnić spalone kalorie☺️. Przyznaję, że zaledwie zerknęliśmy na Elbląg, żeby go poznać trzeba spędzić w tym mieście zdecydowanie więcej czasu. Może jeszcze kiedyś zawędrujemy w te okolice, bo atrakcji jest tu zdecydowanie więcej aniżeli my zdołaliśmy ogarnąć w trzy godziny.