Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Noc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Noc. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 20 września 2020

Spojrzenie na kawałeczek Gdańska z perspektywy stoczniowego żurawia

 


    O 18-tej w sobotę udało nam się kupić on line bilety, a półtorej godziny później weszliśmy już na Żurawia M3 znajdującego się na Stoczni Cesarskiej w Gdańsku. Było to dość fajne zakończenie dnia, bo po "hasaniu" z najmłodszą na farmie dyń, wejściówka na ten nietypowy żurawi punkt widokowy stanowiła równie ciekawą atrakcję (oczywiście już bez dzieciaków). Pokonaliśmy ileś tam☺️schodów i z wysokości ponad 30 metrów spojrzeliśmy na Gdańsk z nowej perspektywy. Mieliśmy problem ze zrobieniem zdjęć, ponieważ nie posiadamy (posiadaliśmy:) statywu do aparatu i wszystkie fotki robimy z tzw. ręki. Dzisiaj, trochę wkurzeni po wczorajszym, zakupiliśmy w końcu ... ów stojak!!☺!! Mają inni, mamy i my☺.


Zapuście z nami żurawia na Stocznię Cesarską:)
















środa, 30 października 2019

Świat Kafki w okularach VR





     Ola w ostatni piątek uczestniczyła w spotkaniu Klubu Absolwentów PASCH w Goethe-Institut w Warszawie. Odwiedzała Instytut już kilkakrotnie, ale zawsze z chęcią wraca tam na wszelakie warsztaty i uroczystości. Niech tylko usłyszy hasło Jedziemy? i w 5 minut jest spakowana:) Zachwycona pobytem w Instytucie była i tym razem. Oprócz sympatycznych ćwiczeń, trafiła się jej możliwość doświadczenia "VRtualnej przemiany". Przekonała się, jak to jest obudzić się jako insekt:) Wszystko przez okulary ... okulary VR. O czym ja piszę? Już wyjaśniam. W Goethe-Institut została zamontowana instalacja przestrzenna "VRtualna przemiana". Umożliwia ona fanom opowiadania Franza Kafki "Przemiana" poczuć się jak bohater tego dzieła Gregor Samsa, który pewnego dnia budzi się przemieniony w potwornego, dużego robaka. "Gdy Gregor Samsa obudził się pewnego rana z niespokojnych snów, stwierdził, że zmienił się w łóżku w potwornego robaka. Leżał na grzbiecie twardym jak pancerz, a kiedy uniósł nieco głowę, widział swój sklepiony, brązowy, podzielony sztywnymi łukami brzuch, na którym ledwo mogła utrzymać się całkiem już ześlizgująca się kołdra. Liczne, w porównaniu z dawnymi rozmiarami, żałośnie cienkie nogi migały mu bezradnie przed oczami (...)" Po założeniu okularów odważni odwiedzający mogą wcielić się w insekta. Jak czytamy na stronie Goethe-Institut TUTAJ "Podobnie jak sam Gregor Samsa, muszą oni dopiero nauczyć się, jak poruszać się swoim nowym ciałem w wirtualnym otoczeniu, stworzonym według pokoju opisanego w książce, podczas gdy za drzwiami rodzina i przełożony głośno domagają się wpuszczenia do środka. Dzięki tej instalacji możemy z bliska doświadczyć ważnych u Kafki tematów - w tym przede wszystkim motywu wyobcowania". Ola opowiadała, że to było niezłe doświadczenie i reagowała ze strachem na ten wirtualny świat.




Pobyt w Warszawie to też bardzo, bardzo szybkie zwiedzanie.


 

  








piątek, 19 lipca 2019

Ta chwila jest teraz, nie POTEM






     
     Często podkreślam na Sosenkowym, jak cieszą nas drobne przyjemności i jak ważna jest dla nas ta zwykła niezwykła codzienność. Pochwałę prostego życia pięknie ujął w swoim tekście Boucar Diouf, pochodzący z Senegalu 54-letni pisarz, gawędziarz i humorysta. Pozwolę sobie zacytować jego słowa, bo tak tej prawdy, nie ujął jeszcze nikt. 


"Ledwo zaczął się dzień i jest już szósta wieczorem. Tydzień ledwo się zaczął w poniedziałek i już jest piątek.

I miesiąc już minął.
I rok prawie się kończy.
I minęło już 40, 50 lub 60 lat naszego życia.
I zdajemy sobie sprawę, że straciliśmy naszych rodziców, przyjaciół.
I zdajemy sobie sprawę, że jest już za późno, aby wrócić.


Więc...
Spróbujmy jednak jak najlepiej wykorzystać czas, jaki nam pozostał. Nie zwlekajmy z szukaniem zajęć, które lubimy. Dodajmy kolorów naszej szarości. Uśmiechnijmy się do małych rzeczy w życiu, które są balsamem dla naszych serc. I mimo wszystko, nadal cieszmy się spokojem tego czasu, który nam pozostał. Spróbujmy wyeliminować „potem”...
Zrobię to potem…
Powiem potem…
Pomyślę o tym potem…
Zostawiamy wszystko na później, jakby „potem” było nasze.

Ponieważ nie rozumiemy, że:
potem – kawa jest zimna...
potem – priorytety się zmieniają...
potem – rok się skończy...
potem – zdrowie się kończy...
potem – dzieci dorastają...
potem – rodzice się starzeją...
potem – obietnice są zapomniane...
potem – dzień staje się nocą...
potem – życie się kończy...
A potem często jest za późno...

Więc...
Nie zostawiaj niczego na później, ponieważ czekając na później, możesz stracić najlepsze chwile, najlepsze doświadczenia, najlepszych przyjaciół, najlepszą rodzinę...

Dziś jest odpowiedni dzień... Ta chwila jest teraz ...Nie jesteśmy już w wieku, w którym możemy sobie pozwolić na odłożenie na jutro tego, co należy zrobić od razu. Zobaczmy więc, czy będziesz mieć czas, aby przeczytać tę wiadomość, a następnie udostępnić ją. A może odłożysz to na... potem?
I nie podzielisz się tym nigdy !? "









My jak zwykle spoglądamy w niebo, bo to codziennie inny obraz. Galeria by nature za darmo☺️.





Z zazdrością patrzymy z Miśką na te pracowite owady i dumamy, jakby tu tę cechę u siebie wyostrzyć:)







środa, 10 lipca 2019

Kolorowych snów:)





     Mi przyjdzie na ten sen jeszcze trochę zaczekać. Przewieźliśmy Michaśkę, żeby zasnęła. Zasnąć zasnęła, i owszem, ale wstała po tym, jak przynieśliśmy ją do domu. To co? Witaj poranku?



Zdjęcia z usypiającej przejażdżki