Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nalewki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nalewki. Pokaż wszystkie posty

piątek, 7 sierpnia 2015

CO NIECO Z ARONII
        


     Dzisiaj kolejny "napój" ku zdrowotności. Po miętówce będzie to aroniówka. Do zbiorów aronii jest jeszcze trochę czasu, ale przepis na nalewkę wyjęłam już "na wierzch" (sprawdzony na tyle, że aż zabolało kiedyś!)




      Nalewka z aronii

      400 sztuk aronii (tj. ok. 600g)
      200-300 liści wiśni
      1,5 - 2,0 litry wody
      to wszystko zagotować (15 minut) i przecedzić
      ostudzić

      dodać 800g - 1 kg cukru
      2 łyżki kwasku cytrynowego
      zalać 1 litrem spirytusu lub pół na pół z wódką
      gotowe


      Sok z aronii

      6 szklanek aronii
      200 listków wiśni
      3,5 litra wody
      zagotować i odstawić przez noc

      na drugi dzień:
      odcedzić, dodać 2,5 kg cukru, 2 kwaski cytrynowe
      zagotować w słoikach


     Może ktoś skorzysta. Słoneczne pozdrowienia i do kolejnego usłyszenia@

niedziela, 14 czerwca 2015


Weekend niestety minął za szybko. Jak zawsze. Trochę popracowaliśmy, ale większość czasu spędziliśmy leniuchując. Konie, grill, a w niedzielę wieczorem żużel. Od jutra powrót do rzeczywistości. Niestety. 




Nasze okolice, w drodze do stajni

Oli żywioł, od dłuższego już czasu
(zdjęcie autorstwa koleżanki Oli)

 Wieczorem mocne wrażenia 

w Gdańsku

na stadionie żużlowym

Rozpoczynamy prace nad tajemnym płynem
koloru miętowego, mającego moc przecudowną,
szczególnie w zimowe wieczory

A tu produkty niezbędne: mięta i cytryny, 
później coś jeszcze

Zdjęcie powtórne: a tak dla utrwalenia składników

I powstaje tajemna moc, którą 
po 7 dniach trzeba nieco wzmocnić

Przepis na miksturę



A tu nasz mały, ale jakże 
obrotny, własny dozorca.
Codziennie wystawia na próbę 
rodzinną cierpliwość i wyrozumiałość.
A nie wygląda, prawda? :)