poniedziałek, 6 listopada 2017

Po mazursku jeszcze




Kontynuuję poprzedni wątek.
Poniżej reszta zdjęć z Mazur.
Mam jeszcze 2 zdjęcia zrobione nocą, ale to jutro.



























niedziela, 5 listopada 2017

Niechciana woda




     Przeważają w naszym blogowym pamiętniku zdjęcia przyrody. Ostatnio są to tak naprawdę tylko takie zdjęcia. Staramy się w ramki fotografii włożyć obrazy tworzone przez naturę najlepiej jak umiemy. Codziennie jakiś skrawek tego co widzimy zatrzymujemy w kadrze. Na tę chwilę jest jeszcze na tyle kolorowo, że szkoda tego nie robić. Nie są to zdjęcia jakieś super, ale my je lubimy. Poza tym fotografowanie mnie akurat odpręża, a później fajna jest ta ciekawość, gdy zerkasz na ekran laptopa, żeby zobaczyć jak wyszło. Dzisiaj chcemy Wam pokazać zdjęcia z Mazur i jak wyglądają tamtejsze łąki pozalewane na skutek ciągłych opadów. Rolnicy nie mogą wjechać w pola, żeby wykonać siewy (problem był już ze zbiorem zboża) - jest za mokro, a maszyny grzęzną (topią się) w błocie. Dawno aż tak pogoda nie pokomplikowała prac. Ja nie pamiętam przynajmniej. Adam mówi, że któregoś roku było podobnie, a może nawet i gorzej. Zdjęcia zrobiliśmy w sobotę, którą spędziliśmy na Mazurach. Krótkie to były odwiedziny, ale dobre chociaż i te kilka godzin. Musi wystarczyć do kolejnego razu.   




 




 i nie są to mazurskie jeziora, tylko zalane tereny użytkowe




piątek, 3 listopada 2017

Witajcie w listopadzie




No i mamy listopad, miesiąc przeze mnie nie lubiany, albo inaczej - lubiany najmniej.
Kolory bledną powoli w listopadowym deszczu (nieustającym od dłuższego czasu ☂),
a już za chwilę świat przyodzieje się w jednolite odcienie rudości i szarości, niestety.
O ile rdzawe rudości są ok i wyglądają nawet wdzięcznie w obiektywie aparatu,
to już liście sczerniałe w kolejnej kałuży budzą przygnębienie i żal jakiś nieokreślony. 
Czas odpalić świece, by dodać nieco blasku :) długim wieczorom + ogień w kominku,
a ciemne nieprzyjazne poranki może by obłaskawić dobrym śniadaniem?
Trzeba przeczekać ten listopadowy czas z nadzieją, że oby do ... zimy? wiosny? lata???


















czwartek, 2 listopada 2017

. . .




Pogoda wpisała się w charakter dzisiejszego dnia. Zadusznego.
Jest melancholijnie, mgliście, w delikatnym uśpieniu. Tak do zadumy.






zdjęcia zrobione blisko nas