sobota, 9 stycznia 2021

Pauza kierowcy przedreptana.




    Seria zdjęć z krótkiej wycieczki po niemieckich bezdrożach. Adam zrobił je w trakcie swojej pauzy kierowcy. Wklejam na Sosenkowe, inaczej zaraz je gdzieś zapodzieję. Jakość co prawda nie najlepsza, bo trzaśnięte telefonem (z kijkami do nordic w ręku:), ale liczą się chęci, więc umieszczam. Doceniam poświęcenie:). Wiecie, w przeciwnym razie się obrazi ;), męska duma;). Też miałam moment zachwycenia się zdjęciami zrobionymi telefonem, ale już mi minęło. E, co aparat, to aparat.

 

👇


👇


👇


👇


👇


👇


👇


👇
 

👇


👇


👇
 

👇


👇


👇


👇


👇


👇


👇


👇


👇


👇


👇


👇


👇


👇


👇


👇


👇


👇


👏







środa, 6 stycznia 2021

Co tam słychać nad zatoką, gdańską oczywiście?

 



Sprawdziliśmy.


WESTERPLATTE
    Byliśmy w niedzielę. Wiatr tak nami potargał, że aż cieplej się na sercu zrobiło:) Tak, tak, dobrze przeczytaliście - na sercu. Potrzebowaliśmy porządnego wietrzenia, przede wszystkim głowy, aby móc w miarę optymistycznym krokiem wejść w ten nowy rok. Ta lokalna wyprawa dobrze nam zrobiła. W akcie desperacji chciałam nawet kupić magnes na jedynym otwartym straganie, żeby tylko jakoś odczarować podróżniczy impas, ale Adam mnie powstrzymał:( Niedowiarek.






SOPOT
    Nasza Ola z kolei we wtorek porzuciła domowe ciepełko i na kilka godzin czmychnęła do Sopotu. Pozazdrościła swoim staruszkom gdańskiego wietrzenia na Westerplatte i wybrała sopocką zawieruchę na molo.