niedziela, 17 maja 2020

:)





Nareszcie 💙Mazury!!!






Trochę tekstu w kolejnym poście. Na razie jesteśmy zbyt szczęśliwi i łapiemy każdą chwilę:)






środa, 13 maja 2020

Sosenkowy bazarek




O Sosenkowym bazarku pisałam Wam TUTAJ.
Świeczniki będą za kilkanaście dni. Zerknijcie proszę łaskawym okiem:)






 







wtorek, 12 maja 2020

Dziś Pankracy





    12 maja to dzień św. Pankracego, jednego z "zimnych ogrodników". Jutro Serwacy, po nim Bonifacy, a na koniec, 15 maja, zimna Zośka, która zazwyczaj kończy temperaturowe zawirowania. W tych dniach od lat mamy do czynienia z kaprysem majowej pogody. Występują lokalne przymrozki, opady śniegu, gradu i co tam jeszcze sobie zimni ogrodnicy zaplanują na dany rok😵. Nie inaczej było i tym razem. Po blisko 20 stopniach, kolejny dzień przywitał nas skromną 8 i podmuchami wiatru. Oj Zośka, zrób z tymi chłopami porządek😉.




Wprawdzie nie Zośka, ale porządek umie zaprowadzić :)


 

 


    15 maja to nie tylko zimna Zośka, ale również święto niezapominajki. W dosłownym tłumaczeniu niezapominajka, to z języka greckiego "mysie uszko". My Polacy nazywamy ją  często niezabudką. Dzień Niezapominajki ustanowiony w 2002 z inicjatywy pana Andrzeja Zalewskiego z Polskiego Radia (do dzisiaj pamiętam Jego audycje Ekoradio) ma nam przypominać o pięknie polskiej przyrody i konieczności jej ochrony. W czasach, kiedy walczymy z pandemią, temat dobrych nawyków w stosunku do przyrody jest niezwykle aktualny i ważny. Natura pokazała nam, kto tak naprawdę rządzi i powinniśmy wyciągnąć z zaistniałej sytuacji lekcję.



 


 

  








piątek, 8 maja 2020

Codziennik prawie niebieski





 




    Kilka takich garnków z roślinami mam już porozstawianych w ogrodzie, a co najmniej jeszcze kilkanaście schowanych w garażu. Pokusa we mnie jest ogromna, żeby je również obsadzić i poroznosić w różne miejsca po podwórzu. Sama siebie muszę pilnować, żeby nie zrobić z ogrodu kwiatowej kuchni polowej☺️z kwiatami w garnkach. Taka ze mnie sroka ogrodowa. Lubię, żeby ogród mienił się kolorami. Trochę się na mnie to roślinne zbieractwo zemściło, gdyż w pewnym momencie na podwórzu powstał niekontrolowany misz-masz☺️. Staram się teraz przywrócić na nim jako taki porządek, chociaż pod tzw. igłę nigdy pewnie nie będę miała. Pokusa przezwycięży rozsądek i zamieszam w ogrodzie po swojemu, jak zawsze☺️.


 


Igor budzi się, uczy i zasypia, wysłuchując ptasich koncertów. W sumie szczęściarz.
Tuż przy jego oknie na belce uwiły sobie gniazdo kosy. Pisklęta już się wykluły i piszczą, aż miło.


 



 

W skrzyni zmontowanej mi przez męża, posadziłam hortensję pnącą, czerwone pelargonie i dąbrówkę rozłogową.


  


Tak, tak, sanki - dobrze widzicie. Miśka sobie zażyczyła, a z nią się nie dyskutuje☺️❤️.



Kolorowo mamy nie tylko w ogrodzie, ale też i na talerzu.




Zmieniamy leśną miejscówkę.