środa, 6 lipca 2016

O rany, już lipiec






     Zapuściłam się ... w sensie blogowym. Dostałam już za to niejedną reprymendę i muszę przyznać, że po wysłuchaniu delikatnych wymówek, zrobiło mi się miło, bo to znaczy, że ktoś czyta i ogląda. Dziękuję. Przez okres mojego "niebytu" sporo mi umknęło, nie w sensie przeżytych chwil czy wrażeń, bo tych było sporo, ale brakuje mi zdjęć. To nic!, choć wiem, że te liczne ułamki sekund, których nie zatrzymaliśmy w kadrze, a które były dla nas wyjątkowe, niestety się nie powtórzą. Czas zatem wrócić na blogowe tory, wyjąć aparat, odnaleźć chęci i uruchomić wyobraźnię. Oby się zadziało!








    

poniedziałek, 6 czerwca 2016

Jeśli nie dzisiaj, to już chyba wcale




     Stwierdziłam, że jeżeli dzisiaj nie skrobnę na blogu kilka słów, to już chyba nie zrobię tego w ogóle. Zastój mam jakiś kompletny. Weny brak, a i słowa nie chcą układać się w jakąś logiczną całość. Mam nadzieję, że to minie, bo polubiłam to swoje blogowanie. Ważne, że dzisiaj zaczęłam :) chociaż troszkę. Gdy myśli się trochę uleżą w mojej głowie, wrócę tu na dobre.




 

 

 


 

 




poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Utknęliśmy w grodzisku :)




       O Owidzu nie słyszałam, ale słyszał mój mąż, słyszeli sąsiedzi, więc pojechaliśmy z dzieciakami na niedzielną wycieczkę właśnie TAM. Trafiliśmy w świat współcześnie prastary. Historia tego miejsca jest pokrótce taka: na pocz. XI w. założono tu - w dorzeczu Wierzycy - osadę, której losy pisały kolejno rządy Bolesława Chrobrego, Pomorzan, Bolesława Krzywoustego, Krzyżaków.

Gród w Owidzu był warownią pamiętającą czasy pierwszego króla Polski i jedną z największych siedzib feudałów na terenie obecnego Kociewia. Położony w meandrze rzeki Wierzycy, na samotnym wzniesieniu morenowym stanowił ważny punkt podpory tutejszej władzy i religii. Niewielka odległość od kupieckiego szlaku, stawiała Owidz bardzo wysoko w hierarchii pomorskich grodów, czyniąc z niego łakomy kąsek dla każdego władcy. Dziś to wspaniałe miejsce wraca do stanu sprzed prawie tysiąca lat, będąc niebywałą atrakcją turystyczną w skali kraju.
Źródło: ulotka informacyjna Grodzisko Owidz największy gród na Pomorzu


         Dziś na terenie grodziska znajduje się zrekonstruowany średniowieczny gród, a tuż w jego sąsiedztwie (utrzymany w klimacie) budynek, w którym mieści się administracja, hotel i restauracja. W niedzielę w jednej z sal odbywały się warsztaty ceramiczne, ale nasze dzieciaki nie miały akurat ochoty - lepienie garnków przećwiczyliśmy na Jarmarku Folkloru w Węgorzewie.  
          Pogoda była niekoniecznie sprzyjająca, co wcale nie znaczy, że nam w czymkolwiek przeszkodziła :) ponad 3 godziny hasania na świeżym powietrzu, z przerwą na pierogi i placki ziemniaczane w restauracji. Przyznaję uczciwie, że dla nas punktem nr 1 był plac zabaw (a jednak!), który jest naprawdę fajny, a zwiedzanie zrekonstruowanego grodu stanowiło jedynie wartość dodaną wycieczki. 
        O całym przedsięwzięciu przeczytacie tutaj. Na oficjalnej stronie grodziska znajdziecie także trochę historii tamtejszych terenów, jak również aktualności co, kiedy i jak w owidzkim grodzie. 









 










 


 












 


na plac zabaw wrócimy na pewno
furtka pozostaje otwarta ...