poniedziałek, 13 sierpnia 2018

Podróże małe, większe i ogromne :)







     Za nami wiele podróży małych, trochę też większych. Mamy nadzieję, że największej jeszcze nie odbyliśmy. Wczoraj dreptaliśmy po Gdańsku. Po ślimaczej sobocie, niedziela była dość intensywna :) Zobaczyliśmy Westerplatte, Park Oliwski i Starówkę z Jarmarkiem Dominikańskim. Ostatnio, kiedy mieliśmy zwiedzać Westerplatte, wylądowaliśmy na Kaszubach. Wczoraj chciałam jechać do Swołowa, ale ostatecznie padło na Westerplatte. Swołowo zostawiamy sobie na wspólny wypad z Adamem. Jestem ciekawa tej niewielkiej miejscowości, nazywanej stolicą "Krainy w Kratę". "Krainą w Kratę" nazwano umownie teren, na którym zachowały się duże skupiska budownictwa szkieletowego (budynki przypominają kratownicę z uwagi na pobielone wapnem wypełnienia kwater). Ale nie o Swołowie dzisiaj, a Gdańsku - z jego najbardziej charakterystycznymi atrakcjami. Poniżej krótka fotorelacja z naszej małego wypadu :)





W E S T E R P L A T T E



 



R U I N Y   K O S Z A R  na  W E S T E R P L A T T E 






P A R K  O L I W S K I







S T A R Ó W K A


 








niedziela, 12 sierpnia 2018

Ślimacza sobota




Dawno nie fotografowałam ulubionego zakątku. Wczoraj nadarzyła się okazja,
choć za każdym razem, gdy stoję na poboczu i próbuję zrobić zdjęcie,
samochody pędzą tak szybko, że ciarki mi po plecach nie biegną, a galopują.





  Dzień dłużył się wczoraj nie wiadomo czemu. Dłużył się mi, dłużył też dzieciakom.
I  choć roboty jest ogrom, mieliśmy to gdzieś (oj, brzydko się dzisiaj wyrażam:)
Nosiło nas od rana, aż wieczorem zaniosło tam, skąd zdjęcia poniżej.
Miłej niedzieli, my zaraz ruszymy jeszcze nie wiemy gdzie :)




 





sobota, 11 sierpnia 2018

Kolorowo i smacznie




A gdzie? Oczywiście na Mazurach :)
G I Ż Y C K O
















Lody, rzecz jasna, z Bań Mazurskich - NAJLEPSZE!!!






A tu już tort zrobiony przez Olę i jej  koleżanki: Igę i Natalkę
na wczorajszą imprezkę - urodziny Igi (STO LAT!!!! i STO BUZIAKÓW!!!!)










piątek, 10 sierpnia 2018

Jeszcze jeden





Kolejny bocian, tym razem nie mazurski. Ten przysiadł wczoraj koło naszego domu.
Żeby z tego czegoś nie było 😉








Jeszcze jeden osobnik zajrzał dzisiaj w nasze progi i próbował wpasować się w Oli buty.






Kto jeszcze dzisiaj do nas zawita?